Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Ilość FPS'ów a wynik potyczki w terenie leśnym - Laj.c0.pl
25
Sie
2011
Ostatnio miałem okazję postrzelać trochę do ludzi na Fakro. Jednak w ciągu kilku godzin strzelania i kilku przeprowadzonych gier udało mi się trafić aż 1 (slownie jedną) osobę. Z tego też powodu zastanowiłem się nad przyczyną takiego stanu rzeczy. Czy winę ponosi moje słabe przygotowanie? Może niezgranie z pozostałymi uczestnikami rozgrywki? Może głupota i nieodpowiednie/nieodpowiedzialne zachowanie? Czy też wspomniana w tytule niewielka prędkość wylotowa (konkretniej 330 FPS[full stock]) mojej repliki?

Ilość FPS w lesie z pewnością ma wpływ na rozgrywkę, jednak nie powiedziałbym, że jest to główny wyznacznik pretendentów do zwycięztwa w potyczce. Jak by na to nie patrzeć każdy, kto miał okazję poczuć ad swoją głową kulki przelatujące z częstotliwością 15BB na sekundę stwierdzi, że szybkostrzelność ma zdecydowanie większy wpływ na psychikę przeciwnika niż ilość FPS'ów. Ponad to osobę posiadającą replikę karabinka szturmowego o prędkości wylotowej 400+ FPS bardzo łatwo przygnieść do ziemi kładąc na nią w umiejętny sposób ogień ze wszystkich luf naszej drużyny. Dodając fakt, że jeden z kolegów strzela właśnie z KM'a możemy byc pewni, że efpeesy naszego rywala/rywali przestaną mieć wpływ na wynik potyczki. Tutaj już raczej pozostaje postawić pytanie "Kto strzela celniej?" My, czy oni?

Inna sprawa to pojedynek 1 vs 1. Tutaj w przypadku wczesnego wykrycia ilość FPS faktycznie może, a nawet powinna mieć wpływ na wynik. Jednak wiele osób bez głębszego sięgania w zakamarki pamięci przypomni sobie sytuację gdy zauważyli przeciwnika stojącego 10-15 metrów od siebie dopiero gdy zostali już trafieni. Nie trzeba mieć koniecznie ogromnych umiejętności aby nadrobić stratę w zasięgu wobec rywala. Wystarczą podstawy poruszania się w lesie aby zbliżyć się na niewielką odległość do przeciwnika.

Tłumacząc sobie dlaczego dwa razy zszedłem do trupiarni kilka minut po rozpoczęciu rozgrywki doszedłem do wniosku, że tylko jeden raz zawiniłem. Wyszedłem na otwarty teren, słońce świecące mi w gogle uniemożliwiło dostrzeżenie ludzi poruszających się w ciemnym lesie. Popełniłem szkolny błąd, niewiele tutaj do tłumaczenia poza tym, że może nie doszłoby do tego gdyby nie jeden z kolegów, który otworzył “zbyt wcześnie” ogień w przygotowanej naprędce zasadzce. “Zbyt wcześnie” oznacza tutaj, że wróg nie był wtedy nawet w naszym zasięgu.

Druga sytuacja to wczesne wykrycie wroga przez naszą drużynę, która miała zabezpieczyć lewą flankę. Zalegliśmy w niewielkim rowie który świetnie posłużył za płytki okop. Wyczekaliśmy odpowiednią ilość czasu po czym otworzyliśmy ogień. Popełniliśmy jednak błąd, 8 osób położyło się na odcinku około 15 metrów, powinniśmy pokryć rów co najmniej na dwukrotnie większej długości. Pozwoliłoby nam to niemal otoczyć wroga który niczego się nie spodziewał. Przez nasz błąd wróg otoczył nas i ponad połowa oddziału zeszła do trupiarni w przeciągu paru minut. Zostało nas trzech przeciwko chyba dwóm przeciwnikom ukrytym za niewielkim wzniesieniem. Niewielkie zgranie (z jednym z kompanów strzelałem po raz pierwszy, on sam nie wyglądał na weterana airsoftowych potyczek) dołożyło swoje 5 groszy i po chwili z uśmiechami na twarzach maszerowaliśmy w wiadomym kierunku.

Zboczyłem trochę z tematu więc pora wskazać czynnik łączący obie przedstawione sytuacje - ilość fps'ów w mojej replice.
Za pierwszym razem zdołałem uciec na odległość strzału - strzału z mojej gietki, dlatego przeciwnicy nie mieli później problemów z trafieniem mnie. W drugiej sytuacji wróg najzwyczajniej był poza moim zasięgiem, dokładniej mówiąc kulka leciała zbyt długo, wróg słysząc strzał zdołał się schować zanim kulka doleciała do niego.

Odpowiadając na pytanie "Czy prędkość wylotowa ma wpływ na wynik rozgrywki?" odpowiadam "I tak, i nie."
Jeśli działamy na poziomie oddziału efpeesy ludzi po drugiej stronie mają marginalne znaczenie. Jednak jeśli mowa o walce dwóch jednostek (co prawdę powiedziawszy nigdy nie powinno mieć miejsca, jednak wiadomo jak to jest na jebankach) - ten z większą prędkością wylotową zazwyczaj nie musi zbytnio kombinować aby wygrać, w przeciwieństwie do tego słabszego który musi wykorzystać trochę sprytu aby zbliżyć się do przeciwnika.

Nick:

Pytanie kontrolne: Jak ma na imię Adam Małysz?

Komentarz:



Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze