Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Dwa lata maniaka - Laj.c0.pl
07
Gru
2010
Pakt minął, było miło lecz już się skończyło. <br>
Dziękuję za to quadro, potem trio.
rys. Pakt minął, było miło lecz już się skończyło.
Dziękuję za to quadro, potem trio.


Tak, airsoftem jaram się już dwa lata(+/- kilka miesięcy). Choć ostatnio mniej, to jednak ciągle AS mnie interesuje. Chciałbym w tym tekście podsumować swoje dwa lata z życia w społeczności airsoftowców, a raczej na jej uboczu.

Pierwsze miesiące
Wspominane niezwykle ciepło mimo tego, że wszystko zaczęło się zimą. Grupka ziomków z okolicy podjarała się hobby zwanym airsoftgun. Dziecinna zabawa dla dorosłych, choć żaden z nas nie miał jeszcze wtedy nawet 18 lat. Jeden z nas mógł poszczycić się z posiadania AEGa, pozostali zadowolili się shotgunami za 30 złotych. Ile frajdy dawało bieganie po lesie, początkowo w dresie, później w mundurze z demobilu.

Wiosną okazało się że zabawa ta nie jest wcale tak wciągająca i zajawka dla części ze skrzykniętych na początku ludzi minęła. Wtedy pozostali postanowili założyć ekipę ASG, godziny spędzone na wymyślaniu nazwy zaowocowały ochrzczeniem się jako "Freedom Defenders". Jak się później okazało(chyba tylko ja to zauważyłem) nazwa ta w USA jest wcale taka dumna na jaką brzmi. Jednak było już za późno. Jak każda szanująca się ekipa ASG utworzyliśmy swoją stronę WWW. Początkowo wyglądała tragicznie, lecz po pewnym czasie nabrała znośnych kształtów, choć i tak sporo jej brakowało do osiągnięcia obecnych standardów w dziedzinie tworzenia stron internetowych(głównie graficznych, kod był w miarę dobry jak na ówczesny poziom jej twórcy[czyt. mnie]).

Tak minął nam pierwszy rok. Ekipa planowała rozwój, oprócz treningów we własnym gronie odwiedziła kilka strzelanek w okolicy w celu liźnięcia choć trochę tego lizaka zwanego "Wielki airsoft". Jednak na wypady na imprezy z prawdziwego zdarzenia mieliśmy za małe skille(nie kojarzyć z CS'em), wiek również nie był odpowiedni na uczęszczanie na takie gry. Po zimie planowaliśmy zacząć powoli szaleć w airsoftowym światku. Plany w stylu Mil-Sim, a dla mnie również LARP wymagały jednak treningów, które jak już się odbywały to wypadały z jadnego treningu na drugi coraz to gorzej. Atmosfera w ekipie psuła się, staraliśmy się ją naprawić przez "integracyjny" marsz terenowy we wspólnym gronie lecz jak można było się spodziewać grono okazało się być niekompletne.

Koniec ekipy był prosty. Narzekanie na brak ludzi na treningach z jednoczesnym unikaniem jak ognia większych strzelanek. Można nazwać to hipokryzją, można też to olać i skończyć z tą sztucznie utrzymywaną przy życiu ekipą. Obecnie z ekipy zostało dwóch przeciętnie aktywnych maniaków, jeden deklarujący się jako "W peunej gotowości" i jeden, który całkiem sobie darował(do końca "życia" ekipy bez AEGa).

Przez dwa lata moja lista priorytetów troszkę się zmieniła. Obecnie nie jaram się tak bardzo airsoftem jako szkoleniem się w czarnej, zielonej itd. Raczej bardziej interesuje mnie czerpanie z tego hobby maximum przyjemności oddając przy tym jaknajwierniej realizm prawdziwego pola walki(low/real-capy). Poza tym stan zdrowotny nie pozwala mi na szaleństwa po lasach.

Co do LARPów - chętnie pobawiłbym się w S.T.A.L.K.E.R.a, lecz takie imprezy kosztują. Ja jako osoba niebędąca jeszcze na własnym utrzymaniu zwykle nie mam/nie chce mi się zbierać pieniędzy. Myślałem też o organizacji mniejszych strzelanek, lecz plany spaliły do tej pory na panewce. W ciągu tych dwóch lat zdobyłem zbyt mało znajomości by na moje zawołanie pojawiły się tłumy chętnych do gry. Innymi planami był np. Killing House dla różnych chętnych do treningu w nim ekip ASG, lecz nie wiem czy dokończę(a raczej w ogóle zacznę) to dzieło. Lenistwo bierze górę, brak mi naprawdę zajebistej motywacji, która istniała, gdy myślałem o planach w kategoriach "Dla ekipy". Teraz myśląc raczej "Dla nieznanej ilości mniej lub bardziej znajomych osób" szybko odechciewa mi się zabierania za jakąkolwiek robotę wiedząc przy tym, że będę pracował przy tym sam.

Podsumowując po dwóch latach chciałbym dalej żyć airsoftem, jednak raczej ma to być życie "na boku", jeżdżąc po prostu na różne imprezy.

Nick:

Pytanie kontrolne: Który bohater Matrixa ma dużo dzieci?

Komentarz:



Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze