Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Dzień niepodległości, tolerancja i polityczna poprawność - Laj.c0.pl
11
Lis
2010
11 listopada 1918 roku, ważna dla Polski data. Pewnie za kilkanaście lat zostanie zapomniana, ale nie o tym miałem pisać.

Dziś wybrałem się na mały spacer którego celem była tęga rozkminka nad stanem rzeczy. Mimo że została ona przerwna przez paru znajomych to przemyślałem sobie to i owo.


W dniu dzisiejszym miałem jedną z niewielu okazji zobaczyć w telewizji jakiś program informacyjny, dokładniej polsatowe "Wydarzenia". Oczywiście cały czas nadawano kolejne reportaże o święcie niepodległości. Defilady, przemówienie prezydenta. Odcinanie się chorego chyba psychicznie J. Kaczyńskiego od reszty politycznej Polski i informacja dnia, czyli "Starcia narodowców z antyfaszystami". Mówią że to ci drudzy zaczęli i wina zwalana jest na nich. Pytanie tylko czemu to narodowcy mieli twarze okryte w szalikach i kapturach? Może ktoś nie lubić Żydów czy murzynów, ale podążanie tropem ludzi, którzy mordowali Polaków jest IMO strzałem do własnej bramki. Dziękuję takim "narodowcom" i polecam im zawiązać sobie pętlę na drzewie. Masowe samobójstwo w imię idei na pewno przysporzy im fanów. Wszelkie ruchy narodowe są dobre, ale bez przesady.

Jeśli miałbym wybrać najlepszą formę obchodzenia dzisiejszego święta to wybrałbym obchody gdańskie lub coś takiego jaak "Rock Niepodległóści". Co prawda nie moje klimaty, ale przynajmniej jest to coś ciekawszego niż walki grupki ludzi wierzących w swoje idee czy też niszczenie zabytków o którym o dziwo nie napisano nic na WP. Ale i tak nie ma to jak wyjść, pośmiać się z ziomami


Idąc myślami dalej doszedłem do kolejnych rozkminek. Żyjemy obecnie w czasach "tolerancji i szacunku" wobec innych ras, religii itd. 11 listopada, święto narodowe w które nie musimy pracować. Teraz ja jako katolik spoglądam na sprawę tak:
Załóżmy że jest jakieś święto kościelne, w które to moja religia zakazuje mi pracy. Idę więc do szefa z prośbą o dzień wolnego(czy urlopu whatever). Ten zaś wybucha złością "jak tak można" itd. Zaś osobnik innego wyznania, z jakiejś sekty czy czegoś tam przeżywa tą samą sytuację, robi dokładnie to samo i co? Miły szef jako osoba tolerancyjna od razu daje dzień wolnego. Czy o taką Polskę walczyli nasi przodkowie??

Tolerancja, polityczna poprawność, świeckie państwo. Jak widać Częstochowa obroniła się przed Szwedami sama. W temacie  świeckiego państwa bardzo spodobała mi się wypowiedź Eldoki sprzed paru lat który to powiedział coś w tym rodzaju:

Eldo:

"W takim kraju jak Polska, rola Kościoła Katolickiego w życiu publicznym powinna być jeszcze większa niż dziś."

Teraz ktoś nieobeznany powie że ten cały Eldo to kolejny tępy katol. Otóż nie, jest on muzłumaninem z własnego wyboru.
Jakie jest moje zdanie na ten temat? Tolerowanie innych - tak. Pozwalanie im wołać coraz głośniej - nie. Polska powinna pamiętać o historii, nie odcinać się od niej, pielęgnować tradycje i jednocześnie iść do przodu. Tyle że bardzo łatwo wszystko zepsuć, tak jak obecnie psuje się polski język za co można dziękować gimbusom i ich słownictwu (bosheee, słit focia, xDxD, loffciam itp. ). Zamiast quadów na komunię dzieci powinny dostawać słowniki.

Dobra, kończę bo zaczynam już pisać pierdoły. Chyba nie nadaję się do pisania o takich tematach ;]

Nick:

Pytanie kontrolne: Nazwisko Roberta Kubicy?

Komentarz:



Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze