Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Farc Cry(seria) - Laj.c0.pl
24
Lis
2015
Czasem lubię porozkminiać o różnych rzeczach, dziś o grach...

Już niedługo pojawi się piąta część serii Far Cry, chyba jednego z moich najulubieńszych(celowo :P) pierwszoosobowych shooterów. Wszystko dzięki otwartości świata gry oraz zaawansowanemu silnikowi graficznemu. Te dwa elementy są podstawą w każdej odsłonie. Pierwsza część wyprzedzała technologicznie całą konkurencję! Mimo miałkiej histori(eksperymenty szalonego naukowca na rajskiej wyspie) gra była strasznie grywalna dając sporo frajdy z robienia totalnej rozwałki na tropikalnych wyspach. Całkiem mądre AI oraz możliwość wyboru między skradaniem się a otwartą walką pozwoliły grze zaskarbić sobie ciepłe opinie wielu fanów.

Far Cry 2 miał wyznaczyć nowe standardy. Ogromny, tym razem naprawdę otwarty i realistyczny świat miał zapewnić przewagę nad konkurencją. Jednak bracia Yerli i ich studio Crytec - twórcy pierwszej części FC byli pierwsi. Wypuszczając już niemal rok wcześniej Crysis - niemal fotorealistyczną strzelankę w niedalekiej przyszłości z konfliktem jednoosobowej armii w nanokombinezonie i działkiem Gaussa w ręku przeciwko fundującym profilaktyczną hipotermię obcym na ogromnej, jednak nadal tylko na wpółotwartej wyspie. Brakowało tylko jednego - eliminacji ekranów ładowania a wraz z nimi podziału na misje. Crysis pierwszy wyznaczył wiele nowych standardów. Far Cry 2 dawał co prawda więcej wolności, jednak wielu graczy przegrało z malarią, wiecznie odżywającymi załogami posterunków i zacinającą się bronią.

Prawdziwa zmiana nadeszła jednak wraz z trzecią częścią. Powrót do tropików, dobry jak na fps-a gameplay, tym razem naprawdę otwarty świat(ekrany ładowania nie interesują mnie...), puszczone oczko dla fanów eksploracji w postaci przedmiotów kultu czy listów; zabawki umilające przemieszczanie się po wyspie i w końcu sprawna broń. W osobnym zdaniu warto wymienić jeszcze łuk - zasługuje na to. Oto recepta na sukces trzeciej części. Dodajmy do tego genialną postać głównego złego na wyspie i mamy hit murowany nie tylko dla dotychczasowych fanów. Vaas sprawił, że wielu do tej pory sceptycznie nastawionych do serii graczy świetnie ją odebrało.

Tak było dwa lata temu, rok temu Ubi poszło nieco na łatwiznę fundując to samo z innym klimatem(o tak, Kyrat=Tybet wciąga!) i scenariuszem. Tym razem główny zły próbuje być lepszą wersją poprzednika a główny bohater nie wypowiada ani słowa podczas gry(Gordon Freeman mode?) jest bezosobowy, raczej nie jest kimś z kim można się zakumplować, w przeciwieństwie do Jasona z FC3 którego przemianę w wojownika przeżywaliśmy razem z nim. Osobiście jednak stawiam FC4 wyżej niż FC3 za lepszą obsługę pada pod PC, wspomniany krajobraz Himalajów, wingsuit, minikopter - najlepszy środek lokomocji w serii i nowe zabawki dające więcej frajdy niż zestaw broni z poprzedniej części. Jednak nie da się ukryć, że fabularnie gra mocno odstaje od poprzedniego farkraja. Brakuje jej(a raczej Ayajowi Gejowi) jaj.

Czego oczekiwać od FC5, a raczej FC Primal? Myślę, że przede wszystkim dostaniemy rozbudowany crafting, twórcy zmuszą gracza do skupienia się na polowaniu i zdobywaniu przydatnych przedmiotów. Już w poprzednich odsłonach twórcy mogli przekonać się jak gracze odbierają elementy zbieractwa. Ci zwykle byli zadowoleni, dlaczego by więc nie oprzeć gry właśnie na tym elemencie? Często słyszy się, że dlatego że to nadal gra Ubisoftu i efekt może nie spełnić oczekiwań fanów tego typu rozgrywki. Szczerze jednak wątpię by twórcy oparli grę na zdobywaniu obozów i walką z wielkim złym świata ludzi pierwotnych. Dalej nie mam ochoty/pomysłu więc na tym kończę. See ya.

Nick:

Pytanie kontrolne: Kolor czerwonego malucha?

Komentarz:



Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze