Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Przypowieść o reklamówce - Laj.c0.pl
03
Cze
2015
Dziś napiszę sobie pewną przypowiastkę o polskich realiach.
Od trzech lat jeżdżę biedamunikacją miejską do pracy. Nie licząc tak klawych dni jak dzisiejszy gdy grany jest rower, przynajmniej jestem w stanie te 100 kilometrów tygodniowo zrobić he. Ale to nie o tym, nie o tym, nie o tym była mowa...

W tym samym cebulobusie jeździ od niepamiętnych czasów pewien typowy przedstawiciel klasy biednorobotniczej. Nie naśmiewam się, to naprawdę przykre. Facet podchodzący pod 50, krótko obcięty, zawsze tak samo ubrany(15-stopniowy mróz o gościu popyla w swoim stalowoszarym sweterku z niebieskimi rękawami, brrr). Raz zdarzyło mi się go pomylić z kimś innym na ulicy po spożyciu paru substancji(fuck drugs), od tego czasu spogląda na mnie ze pewną dozą strachu w oczach. W ogóle na cały świat spogląda ze strachem. Wcale mnie to nie dziwi bo sądząc po nim świat nieźle dał mu w kość. Swego czasu od kogoś nieźle oberwał, śliwka pod okiem mówiła sama za siebie. Wracając znów do tematu gościu zawsze tak samo ubrany, wystraszony, delikatnie nieprzyjemnie pachnący, gładko zaczesany w sposób uwydatniający powiększające się nieustępliwie w tym wieku zakole nad czołem, z reklamówką w dłoni...

W tym momencie muszę urwać poprzedni akapit i wprowadzić klimat rodem z dobrego thrillera, bowiem tutaj zaczyna się najciekawsza część historii. Odkąd pamiętam - czyli liczmy z dwa i pół roku - ten spracowany i zmęczony życiem(oceniając po twarzy) mężczyzna zawsze, ale to zawsze jeździ do pracy z tą samą reklamówką z uśmiechniętym mikołajem trzymający worek pełen prezentów, niestety to tylko grafika. Wchodzi do autobusu, siada równiutko na swoim miejscu i układa sobie reklamówkę na kolanach, tak aby nie miała żadnych zagięć ani innych takich tam różnych. Jest to coś fascynującego dla mnie(dla Ciebie z pewnością nie ty człowieku bez godności człowieka, bez serca i choćby odrobiny empatii! Chociaż to może po prostu ja jestem dziwny?) - człowieka który reklamówkę ma na max kilka dni, przeważnie gdy byłem zmuszony do pracy jechać z reklamówką(z Biedronki, a jak! Siema Kopruch) wracałem bez niej lub rozrywałem ją przypadkiem gdzieś po drodze, urywałem jej ucho jak ostatni sadysta i tradycyjnie dusiłem jej zawartość trzymając bezpośrednio za torbę bo trzymanie za uszy było zbyt mainstreamowe. Nie wspominam już o czasach szkolnych i reklamówkach na ciuchy do wuefu. Na szczęście preferuję młodzieżowy styl z plecakiem w trasę i nieczęsto zdarzała się konieczność zabrania dodatkowego bagażu w postaci brzydkiej plastikowej torby.

W autobusie spotykamy różnych ludzi, kobitki z gumowymi uszami podsłuchujące w perfidny sposób siedzących na końcu autobusu roboli umilających piwkiem i nieskrępowaną rozmową powrót z harówy... Pewnie w niedzielę na nieszporach cała parafia dowie się o wszystkim. Spotykamy też patologię lat naście z wózkami, która kurwuje przy płaczącym niemowlaku. Myślę, że warto przeprowadzić jakieś badania z których można się dowiedzieć jak często pierwszym słowem wypowiadanym przez dziecko jest "ku wa" i w jakim wieku są rodzice takich dzieci. Tylko kto się do tego przyzna?
Spotykamy też reprezentantki płci pięknej które skupiają na swoim pięknie uwagę każdego faceta w promieniu kilkudziesięciu metrów. Nieraz trafiła już się jakaś J. Lawrence w formie dla biedaków(serio, tylko dla tej obiektywnie przeciętnej aktorki oglądałem Igrzyska Śmierci{pjepszony stulejarz ze ślizgu}, tak samo jak oglądałem np. Iron Mana dla Downa Juniora, choć to inna klasa aktorstwa w sumie, ale ja się tam nie znam).

W autobusie spotykamy też człowieka z reklamówką, pewnie każdy ma swojego, który ma podobne cechy co ten mój. W sumie nie mój ale i również dziesiątek osób które pracują na te same zmiany co on. Każdy też pewnie widząc go martwi się na przyszłość, by nie skończyć tak samo jak on, totalnie przegrywając życie. Dlatego rób hajs, rób hajs, rób hajs stale...

Chyba już.

Nick:

Pytanie kontrolne: Jak ma na imię Adam Małysz?

Komentarz:



Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze